piątek, 25 października 2013
Tak widziałam siebie ostatni raz. Nie miałam nic do stracenia. Byłam inna niż zawsze i kiedy zadałam sobie pewne pytanie nie potrafiłam opanować złosci, chciałam uparcie twierdzic że to nie to. I chyba nadal łzy napływały mi do oczu. Przykre. Ale szczescie o mnie całkowicie nie zapomniało bo to byla tylko chwila. Wpadłam w rytm innego życia. Widziałam też Ciebie ostatni raz , może też zapamiętam tą chwile inaczej i zrozumie ją sama po jakimś czasie. Może to co widzialam było snem , raczej koszmarem bez ktòrego nie potrafiłam żyć.