czwartek, 26 września 2013

Pomyśl co czuje ten co nie musi już walczyć.

Jeśli wtedy inaczej wyglądał księżyc byłabym w stanie to zrozumieć. Ale był taki sam. Dlaczego nie szukałam niczego co mogłoby mi pomóc , podarować zupełnie bezinteresownie kilka rad , potem wróciłabym do domu i nic by sie nie stało. Nie pamiętałabym tego księżyca ani nie czuła zimna. Nie wiem ile czasu mineło jak wstałam i wyszłam. Potem poczekałam chwile z tą samą nadzieją , dlaczego? To przecież nie możliwe bo nie szukałam kontaktu wzrokowego ani telefonicznego. Więc to mogło jedynie zakorzenić się w mojej pamięci aż tak bardzo. Kilka razy starałam się nie czekać na nic , bo wszystko było idealne , tak po prostu szłam nie widząc przeszkody. Dlaczego tylko dla mnie to takie trudne? Pamiętasz pewnie to czyste powietrze po burzy , czułam je w płucach ale nie udało mi się nic wykrzyczeć. Kiedy stałam tak obojętnie z kilkoma kartkami w dłoniach bezlitośnie je czytając bolało mnie serce, po chwili powróciłam do świadomości. Nie wiem tak na prawde co mnie obudziło, gdyby było tak zimno normalnie nie wychodziłabym o tej godzinie z domu. Nawet bym o tym nie myślała. Kiedy zastanawiałam się tak ciągle nad tym samym zapomniałam co miałam na głowie. Potem usiadłam już w ciepłym pokoju , wypiłam herbatę i poszłam spać , jak zawsze. Jak zawsze przegrałam. To był kolejny dzień z bólem który traktował mnie jak swojego lokatora. Mówiąc mu - znowu wygrałeś. Nie miałam na myśli klęski bo i tak ciągle walcze. Dziwnie jest żyć z czymś złym , tak samo z poczuciem winy. Zatraciłam się gdzieś lecz mimo wszystko wiem że się odnajdę. Znowu powtórzyłam że przegrałam, a jak zwykle ból nie pozwolił mi się wyprowadzić.

2 luty 2013
'[...] boje się że kiedykolwiek miałoby nie być tak jak teraz."