Zza szyby , to wygląda inaczej. Co ja tu robie? Życiowa maskarada, nie nauczyłam się tego. Nie uczyła mnie tego mama. Nawet sama nie próbowałam poznać czegoś innego niż szczęście. Ciągle słowa "nie pragnij więcej". Nie powinnam? Nie lubie tego słowa , to czas dokonany. Szczęście to narkotyk, ja chyba jestem na odwyku. Coś ciągle mną kieruje, zakazuje , sprawia że czuje ucisk płuc i nie potrafie oddychać. To jest jak senne marzenie, nie wiem już co jest fikcjonalne a co na wyciągnięcie ręki. Może to czego pragnę znajduje się o krok. Gdybym teraz postanowiła przestać walczyć? Nie tak się przegrywa. To jak zamoknięta zapałka ,którą udało mi się odpalić po czym ktoś z premedytacją ją zdmuchnął. To najgorsza świadomość jaką miałam przez te 16 lat. Kiedy to się działo , miałam wrażenie że nawet Bóg wstrzymał oddech. Brak odpowiedzi zastępuję drwina, wydzierana moim bólem na Twoich źrenicach.
![]() |
| <3 |
Ten days /
