wtorek, 20 listopada 2012

"Bang Bang, have a nice dream".

Chyba sobie to powiem "have a nice dream" - chciałabym. Każdy tęskni za czasami w których nie musiał martwić się o jutro. Ludzie byli zawsze obok , nie pozostawiali w potrzebie. Tak na prawdę dziwnie czuje się nie będąc w domu. Jakieś nie moje ściany. Nie niebo moich gwiazd. Mamy ten sam księżyc w różnych miejscach , mamy ten sam problem w wielu wcieleniach. Z czasem staramy się rozumieć rzeczy nie do zrozumienia. Te notki są pewne paradoksu - paradoksu który nas dotyka. Z biegiem lat zdobywamy się na inną odpowiedz niż "nic mi nie jest" - są ludzie którym musimy powiedzieć jaki jest problem i co było powodem mojego w tym przypadku zachowania . 

Bo mogę zabrać kilka zdjęć i bez zastanowienia powiedzieć "szczęśliwa wtedy byłam". Bo nawet Ci co słuchają disco polo , mogą czasem mieć problemy. Tęsknie - za 'fajfami' za 'serio? sama to wymyśliłam?'  
Ale jeżeli chce wrócić , bo sama nazwa bloga tego wymaga , muszę wymagać czegoś więcej niż bezproblemowego życia. Jedno stwierdzenie pozostanie wręcz wypalone w pamięci, autora pozdrawiam. To czego Ty chcesz? (w domyśle) -Wiem że zadajesz mi pytania na które sam sobie nigdy nie odpowiem. Tam pogoda szybko się zmienia , świadomość. To nie jest tak że się uśmiechasz , ty chcesz to robić.

 Dzienne światło? Przestań.

Normalka.

NADAL TU MIESZKAM.