poniedziałek, 29 lipca 2013

ZOSTAW MNIE

dobry wieczorny widok z okna :-)
Jeżeli nawet powód tkwi gdzieś pomiędzy niezdecydowaniem a strachem to gotowa jestem na walkę z własną osobą. Ale nigdy nie czułam czegoś podobnego być możne to minie , tego własnie bym chciała, Po latach staram się docenić to co zrobiłam i tego czego nie byłam w stanie zrozumieć. Bo potrzeby był na to czas , drugi człowiek i długie rozmowy. Bez tego każdy zamienia się maszynę a fizycznie i tak żyje. Nigdy nie chciałam być rękawem do którego można się tylko wypłakać , to dziwne ale te lata zapadły mi w pamieć bezpowrotnie starając się zrozumieć swoje słabości w chwilach kiedy serce podchodziło do gardła a na każdy nowy dzień czekałam jak na wyrok . Teraz doceniam spokojne momenty tylko dlatego żeby być w gotowości na następne ciosy. Ile można wytrzymać? Tego tutaj nie przeczytasz , nie przeczytasz także ze źle mi z tym moim dziwnym poglądem na świat i jak bardzo ciężko inaczej myśleć. Myślec inaczej jest łatwo. Chce wyciągnąć z tej lekcji coś więcej niż wspomnienia , czy uśmiech beztroskich wieczorów i parę głupich żartów. Kiedy nawet zamknięte oczy nie pomagają w bezradności , wiem ze nadejdzie ulga. Chłodny wiatr który wszystko złagodzi. Możliwe ze to nic , prawdopodobne ze nic mi to nie da. Ile lat już to samo stanowi jedno. Jedno bez którego nie potrafię się pozbierać. Nawet jeśli nigdy tego nie zrozumiem będę o tym myśleć , szukać odpowiedzi. Dalej się zastanawiać. To nie żadne słabości. Szukam odpowiedzi jak każdy. Jeśli jest w tym sens , w tym co odczuwam , to przyrzekam że dam jakoś rade ale w cale się nie zdziwię jak zrezygnuje z mówienia o tym co czuje do końca. A wtedy co zrobię? Jak będę się bronic? Nie wiem ale słowa są słowami , to ze nie mam jak powiedzieć tego co zamierzam od pewnego czasu tylko odbiera mi resztki nadziei. Boje sie bo ona podobno umiera ostatnia.