piątek, 14 czerwca 2013

"Mówie Ci był piątek rano troche padało."

Przeglądam coś. Dziękuje za wysłuchiwanie że nie wiem , ubrudziłam sobie buta wczoraj o godzinie 12:33 i że mnie to zirytowało. Jaki był mój 'taki sam' dzień , za siedzenie nocą i patrzenie w gwiazdy. Za to jaki każdy z nas jest przystosowany do wypowiadania słów zbyt ostrych , mocnych... Za każdą niepotrzebną myśl za złość za krzyk. Jestem każdą inną , każdą znienawidzoną niekochaną. Mogę być problemem , wszystkim co ma powodować uczucia złe jak te dobre. Może... To wszystko odejdzie mimochodem - niech chociaż raz zdejme bezuczuciową maskę i się odważe. Może nigdy tego nie zrobie , zapamiętam żeby zapomnieć - zostawie żeby wrócić. To proste tłumaczenie - wychodze bo słowa są za mocne. Straciłam coś zyskając dużo , pamięć jest dziwnym zjawiskiem. Nie wiem dlaczego tak to wygląda. Potrzebuje powiedzieć nawet o tym ubrudzeniu buta , za takie jak dziś piątki dziękuje ;-)