Dużo nad tym myślałam , niektóre słowa nigdy nie będą moje bo ich nie wypowiem. Ból nie raz uderzy mi w skronie , ludzie będą ranić , wzloty i upadki będą następować po sobie niemiłosiernie. Czuje radość powrotów jednocześnie odczuwając że czas tak samo będzie płynął w kierunku samotności. Na końcu zawsze jesteśmy sami. Nieuchronnie upływają dni , bywa. Jest co raz znośniej , co raz łatwiej się oddycha. Nie o tym miałam. Czuje że z napisaniem kolejnego zdania i tak wrócę do punktu wyjścia. Jakie to niesamowicie wiesz śpieszy mi się tam bo to - moje własne miejsce. Mam do kogo wracać.
Nie zapomniałam , jest spokojnie. Nie poświęcaj życia - zwlekaj. Zwlekanie pozostawia jakiś nie dosyt. Nie ma monotonii , to jest cudowne. Nic nie jest 'to samo' nigdy nie będzie. Istnieją dni o których chciałabym zapomnieć. Nic nie wiem , możliwe. Teraz zostawiam to co przede mną. Przecież każdy chce spać spokojnie.
Nie zapomniałam , jest spokojnie. Nie poświęcaj życia - zwlekaj. Zwlekanie pozostawia jakiś nie dosyt. Nie ma monotonii , to jest cudowne. Nic nie jest 'to samo' nigdy nie będzie. Istnieją dni o których chciałabym zapomnieć. Nic nie wiem , możliwe. Teraz zostawiam to co przede mną. Przecież każdy chce spać spokojnie.